- Coś ci dolega? Wyglądasz, jak z krzyża zdjęty.
- Tylko bez pobożnych porównań, bo dam kopa.
- Au, co jest grane? Jakiś ksiądz cię skrzywdził na moralności czy co?
- A żebyś wiedział, że mnie skrzywdził. Na duszy. I na wierze.
- Rozgrzeszenia ci nie dał? Radia pewnego kazał słuchać? Albo od masonów wyzwał?
- Gorzej. Zabrał się za tłumaczenie ludziom, po co Jezus przyszedł na ziemię.
- Co w tym takiego złego? Ksiądz powinien wiedzieć takie rzeczy i innym o tym opowiadać.
-
No to życzę ci, żebyś też usłyszał to kazanie. Nareszcie się dowiesz,
że Chrystus przyszedł po to, aby zamienić twoje życie w pasmo
niekończących się udręk.
- Moje?
- Każdego, a zwłaszcza tych, co w Niego uwierzą.
- Tak mówił?
-
Tak to zrozumiałem. Katolik, któremu coś się udaje, a nie daj Boże,
odniesie jakiś sukces w wymiarze doczesnym, jest wysoce podejrzany, ma
pakt z diabłem i może się pożegnać z szansą na zbawienie. Jezus nawet na
niego nie spojrzy, bo to menda i satanista.
- Co takiego?
- Do nieba idą tylko wiecznie prześladowane przez ten świat ofiary i ci, którzy do niczego w życiu nie doszli. Reszta wynocha.
- Tak powiedział ksiądz na kazaniu? Opowiadasz.
-
Mówił jeszcze, że chrześcijanin nie ma prawa szukać radości i
satysfakcji na tym świecie. A o szczęściu, choćby takim malutkim,
zapomnij. Liczy się tylko nagroda w wieczności.
- Ty wiesz, że nie
rozumiem twojej reakcji. O ile wiem, ostatnie tygodnie w twoim życiu
nie były szczególnie udane. Z roboty mało nie wyleciałeś, bo się
postawiłeś szefowi, dziecko ci z roweru spadło i rękę złamało, żona w
bardzo trudnej ciąży...
- Też poszedłem szukać pocieszenia w kościele i takie coś usłyszałem! Nic, tylko się upić.
- Taaa... Tylko ci jeszcze kaca brakuje do tego pasma udręk... stukam.pl
piątek, 18 maja 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz